Po tym, jak zaczęłam uczyć się więcej o branży technicznej, próbowałam nauczyć się kodowania. Bardzo szybko przekonałam się, że bez wspólnoty trudno jest określić, jaki jest następny krok i jak poprosić o pomoc. Próbowałam znaleźć grupę, w której mogłabym się uczyć, ale jednocześnie czułam, że w żadnej z nich nie mogę być sobą.
Pewnego razu poszłam na spotkanie w Spacecubed. To wydarzenie miało miejsce w moim biurze, w miejscu, w którym czułam się bardzo komfortowo. Zanim tam dotarłam, spotkanie już się zaczęło. Miałam na sobie jasnozieloną sukienkę i szpilki. Podłoga, która tam się znajduje, jest z betonu, więc chodzenie po niej w szpilkach jest dość głośne. Każda osoba w pokoju była mężczyzną i prawie wszyscy byli ubrani na czarno, biało lub szaro. Więc gdy weszłam ubrana w jasnozielonej sukience i głośnych butach, cała sala się zatrzymała i odwróciła. Czułam się strasznie niekomfortowo. To, że czułam się w ten sposób w znanej mi wcześniej, bezpiecznej przestrzeni, skłoniło mnie do zastanowienia się nad tym, jak czują się inni ludzie. Postanowiłam więc rozwiązać ten problem, który z całą pewnością przydarzał się nie tylko mnie, ale też innym kobietom.