Na studiach dostałam pracę jako woźna. Jako studentka z zagranicy mogłam pracować 20 godzin tygodniowo za minimalną stawkę. Oszczędzałam wszystkie pieniądze dla mojej rodziny. W końcu zaoszczędziłam wystarczająco dużo, żeby wyprowadzić rodzinę z naszego zniszczonego domu z dzieciństwa i przejąć utrzymanie rodziny, aby moja mama mogła wreszcie odpocząć. Chciałam nadal utrzymywać rodzinę, ale zdałam sobie sprawę, że jeśli będę co miesiąc wysyłać pieniądze do domu, to nigdy nie będę w stanie oddać się w pełni mojej społeczności. Postanowiłam więc zbudować szkołę. W ten sposób powstało Zawadi.
Szkoła jest zrównoważona. Rodzice płacą około 10 dolarów miesięcznie, aby ich dzieci mogły chodzić do tej szkoły, a te pieniądze wystarczają na opłacenie nauczycieli i innych potrzeb. Ponadto na początku wszystkie komputery to te, które zebrałam podczas pracy w Ameryce. Po ukończeniu studiów pracowałam w firmie technicznej. Zauważyłam, jak wiele komputerów marnuje się w tych firmach – co trzy lata komputery są wyrzucane, bo stają się zbyt wolne dla pracowników technicznych. Niektóre z nich są poddawane recyklingowi, ale jest to niewielka liczba. Zaczęłam więc zbierać te komputery i przynosić je do szkoły.
Komputery te stały się punktem wyjścia do wykorzystania szkoły w celu wprowadzenia nowych pomysłów do społeczności. Szkoła daje możliwość eksperymentowania i pomagania innym w nauce nowych rzeczy.